Legalizacja konopi w Wielkiej Brytanii: 47% popiera sprzedaż konopi przez licencjonowane sklepy, wynika z badania
- Okazało się, że Brytyjczycy są zdecydowanie przeciwni legalizacji jakiejkolwiek substancji uzależniającej, takiej jak konopie czy syntetyczna marihuana.
- Norman Lamb twierdzi jednak, że legalizacja niektórych substancji ograniczyłaby czarny rynek i przyniosła miliardy funtów w podatkach.
Dzięki sondażowi opinii publicznej The Independent ujawniono silne poparcie dla legalizacji sprzedaży konopi poprzez licencjonowane sklepy.
Jakie jest stanowisko Brytyjczyków wobec legalizacji?
Około 47% osób poparło ten pomysł, podczas gdy 39% się sprzeciwia, a 14% „nie wie". W sondażu przeprowadzonym przez firmę ORB wzięło udział 2000 osób.
Wniosek został przyjęty przez liberalnych demokratów po zleceniu ekspertom badania, które wykazało, że licencjonowana sprzedaż konopi osobom powyżej 18 roku życia w wyspecjalizowanych sklepach mogłaby przynieść 1 miliard funtów wpływów podatkowych, eliminując z czarnego rynku handlarzy marihuany.
Ustalenia zostały powitane jako przełom przez zwolenników reformy prawa narkotykowego, ponieważ sugerują, że poparcie społeczne dla takiej zmiany może rosnąć, gdy ludzie zdadzą sobie sprawę z możliwych korzyści.
Mimo że rząd brytyjski nie zgadza się na złagodzenie prawa, na całym świecie narasta debata polityczna o tym, co krytycy określają jako „nieudaną wojnę z narkotykami". W tym miesiącu Zgromadzenie Ogólne ONZ organizuje specjalne posiedzenie poświęcone narkotykom.
Firma ORB ustaliła, że mężczyźni (54%) prawdopodobniej popierają licencjonowaną sprzedaż konopi niż kobiety (43%). Poparcie jest wyższe w najwyższej klasie społecznej AB (50%) i spada do 44% w klasie DE. Najwyższe poparcie dla propozycji jest w Szkocji (58%) i Londynie (54%), a najniższe na północnym wschodzie (37%).
4 na 10 osób (41%), które głosowały w ubiegłorocznych wyborach powszechnych, popiera licencjonowaną sprzedaż konopi, co jest nieznacznie poniżej poziomu poparcia Partii Pracy, Liberalnych Demokratów i Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa.
1 na 3 osoby (33%) uważa, że posiadanie narkotyków powinno być dekryminalizowane i ograniczone, podczas gdy kolejne 14% uważa, że konopie powinny być legalne i powszechnie dostępne. Ponownie mężczyźni wykazywali większe poparcie niż kobiety.
Większość osób (53%) uważa, że sprzedaż i zakup konopi powinny być nielegalne, mimo że rząd obniżył plan umieszczenia ich na liście „legalnych dochodów".
Zaskakujące może być to, że 1 na 10 osób (10%) uważa, że kupno lub sprzedaż tytoniu powinny być nielegalne, podczas gdy 7 na 10 osób uważa, że tytoń powinien być legalny i powszechnie dostępny.
ORB poufnie pytała ludzi, czy kiedykolwiek próbowali narkotyków. 3 na 10 osób (31%) przyznało, że miało kontakt z konopiami. Około 11% próbowało kokainy, a 10% ekstazy. Około 7% próbowało LSD, 5% podtlenku azotu, a 3% ketaminy. Rzeczywisty poziom używania narkotyków może być wyższy, ponieważ poprzednie badania sugerowały, że ludzie je ukrywają.
Norman Lamb, były minister zdrowia, który powołał komisję specjalistów Lil Dems, stwierdził, że ustalenia ORB dotyczące licencjonowanej sprzedaży konopi pokazują, że mimo katastrofalnych konsekwencji, społeczeństwo twardo popiera zakaz.
„Wprowadzenie zalegalizowanego, regulowanego rynku pozbawiłoby zorganizowaną przestępczość miliardów funtów rocznie. Chroniłoby zdrowie ludzi o wiele skuteczniej, ponieważ wiedziałoby się, co się kupuje – a skuteczność mogłaby być kontrolowana. Powstrzymałoby to absurdalne kryminalizowanie tylu osób – co następnie pogarsza ich karierę i szanse życiowe."
Norman Lamb dodał: „Mam nadzieję, że to głosowanie zachęci premiera do przemyśleń od czasu, gdy został przywódcą Torysów. Kiedyś również był reformatorem. Powinien podążać za przykładem Justina Trudeau, liberalnego premiera Kanady, i zobowiązać się do ustawodawstwa wprowadzającego regulowany rynek konopi."
Profesor David Nutt, członek jury i były przewodniczący Rady ds. Nadużyć Narkotykowych, stwierdził, że respondenci mieli „racjonalne podejście do konopi", ale nieco gorsze do innych narkotyków.
Danny Kushlick, dyrektor ds. zagranicznych w Fundacji Transformacji Polityki Narkotykowej, powiedział: „Miliony z nas chcą, aby rząd przejął kontrolę nad handlem konopiami. Mimo to ani Jeremy Corbyn, ani David Cameron nie będą w rzeczywistości dyskutować o regulacji. Dopóki nie będą przewodzić w tej kwestii, handel narkotykami pozostanie w rękach zorganizowanych przestępców i nieregulowanych handlarzy."
