Konopie uzdrowiło mi głowę
- Medyczne konopie wyraźnie pozytywnie wpływają na regenerację po urazach głowy, takich jak wstrząśnienie mózgu
- Stosowanie medycznego kannabisu ma pozytywny wpływ zarówno w prewencji (przed urazem głowy), jak i w leczeniu następczym
Jeśli przeczytaliście poprzedni artykuł „Konopie jako lek na uszkodzenie mózgu", już wiecie, że medyczne konopie są w stanie zapobiec długotrwałym skutkom urazu głowy: „… nawet mała dawka THC w porównaniu z typową dawką w normalnym joincie, podana 7 dni przed lub do 3 dni po urazie głowy, może uruchomić biochemiczne procesy mózgu, które są niezbędne do ochrony komórek nerwowych i zachowania normalnych funkcji poznawczych."
Zawodnicy MMA o tym wiedzą, na przykład bracia Diazowie nie mogą się naadziwić leczniczemu CBD jako pomocy w regeneracji po walce. Nawet Światowa Agencja Antydopingowa od początku 2018 roku usunie lecznicze CBD z listy zabronionych substancji. Wiedza o zdolności konopi do zapobiegania i leczenia urazów głowy z pewnością przyda się przeciętnie 36 tysiącom czeskich obywateli, którzy każdego roku doznają urazów głowy.
Dziś przyjrzymy się historii Liz Prucellové, amerykańskiej studentki dziennikarstwa, która nieszczęśliwie doznała urazu mózgu i następnie znalazła skuteczną pomoc w medycznym konopiach.

„Uraz głowy zmienił mi życie"
„Był rok 2013 i spokojnie studiowałam dziennikarstwo na państwowym uniwersytecie amerykańskim. Pisałam do gazety studenckiej, miałam mnóstwo przyjaciół i znajomych i czułam się jak na szczycie świata. Jednego szczególnie nudnego dnia około trzeciej po południu postanowiłam pobiegać. Po powrocie do akademika wpadłam na pomysł, żeby trochę przestawić rzeczy i meble w moim pokoju.
Spokojnie przesuwałam meble tam i z powrotem, segregowałam śmieci od użytecznych rzeczy i tym podobne. W moim zapale sprzątania (całkiem klasycznie) przewróciłam mój kubek pełen herbaty i zalałam wszystkie podręczniki, biurko, podłogę i wszystko dookoła. Oczywiście natychmiast zabrałam się za wycieranie podłogi i podczas patrzenia na mokrą ziemię, jakby z innego wymiaru, uderzyła mnie z tyłu głowy spadająca, siedmiokilowa skrzynka pełna moich farb. W tym momencie moje życie wywróciło się do góry nogami.
7 kilogramów w porównaniu z niektórymi trochę bardziej brutalnymi historiami o urazie głowy (słyszeliście o tym chłopaku, któremu łącznik z akademika dosłownie przebił mózg, a on przeżył?!) wydaje się małą wagą, ale wystarczyło to, żebym wypadła ze szkoły na całe 6 miesięcy, ponieważ nie byłam w stanie się skoncentrować, zapamiętać nowych informacji, pisać, ćwiczyć, rozmawiać z ludźmi, a już tym bardziej jeździć. Wystarczyło to, żebym straciła większość przyjaciół, bo już nie byłam taka jak kiedyś. Moja osobowość odwróciła się o 180 stopni. Stała depresja, częste zmiany nastroju na granicy zaburzeń dwubiegunowych. Okulary przeciwsłoneczne i słuchawki stały się moimi najlepszymi przyjaciółmi, głośne dźwięki i światło – najgorszymi wrogami.
Życie zamieniło się w koszmar niemal z dnia na dzień, a ja nie wiedziałam, co począć. Jeszcze gorsze było, gdy zorientowałam się, że nikt inny też nie wie. Szukałam pomocy u najlepszych neurologów w kraju, z jakimi byłam w stanie się skontaktować. Zawsze mi doradzano mniej więcej to samo – odpoczywać i brać różne farmaceutyki, w których do tej pory się nie orientuję. Po pół roku moje objawy się poprawiły i odważyłam się wrócić do szkoły. Już w pierwszym semestrze oblałam wszystkie przedmioty i nikt nie rozumiał, co mi jest. Do tego doszło uzależnienie od leków. Poczucie całkowitego dna było bardzo silne.
„Pewnego dnia jednak przyszedł moment, który do dziś wydaje mi się trochę jak z bajki. Po drodze do szkoły spotkałam kilku znajomych. Nieśli ze sobą buteleczkę oleju konopnego, którą mi zaoferowali za darmo do wypróbowania, ponieważ wiedzieli, przez co przechodzę."
Postanowiłam spróbować oleju konopnego dokładnie w Nowy Rok. Za pierwszym razem przetestowałam około trzech kropli i mogę spokojnie powiedzieć, że tak „naćpanej" jeszcze w życiu nie byłam. Ciekawszy jest dla mnie jednak następny dzień. Obudziłam się i ku mojemu zaskoczeniu stwierdziłam, że moja depresja zniknęła. Czułam się szczęśliwsza, weselej, silniejsza, słowem – lepsza. Od tamtej pory biorę olej konopny codziennie.
Moje ciało szybko przyzwyczaiło się do dawki trzech kropli, więc po chwili nie czułam już żadnych psychoaktywnych objawów „naćpania" lub czegoś w tym stylu. Po około trzech miesiącach stosowania oleju konopnego pozbyłam się wszystkich leków na receptę. Opuściła mnie depresja, niepokój, objawy PTSD, a mój mózg dość szybko wrócił do normy. Zaczęłam znowu czytać, najpierw małe artykuły, powoli pisać, a w końcu czytać nawet całe książki. Moje myśli się usystematyzowały i ku mojemu zaskoczeniu dzisiaj bez problemu potrafię jeździć.
Szczerze mogę wam powiedzieć, że w tym okresie miałam dość mieszane uczucia. Szczęście przeplatało się ze złością, a złość zdziwieniem. Jak to możliwe, że nikt wcześniej mi tego nie polecił? Ilu ludzi aktualnie cierpi z powodu podobnych urazów i jak długo? A tymczasem lek jest dostępny, tu i teraz.
Wszystko to wydarzyło się około roku temu, olej konopny przyjmuję codziennie, aż do dzisiaj. Wahania nastroju w pewnym stopniu się utrzymują, ale dzięki olejowi konopnemu wszystko trzymam w ryzach i potrafię całkiem spokojnie funkcjonować w codziennym życiu. Chcę wysłać tę historię w świat przede wszystkim po to, aby tysiące innych dowiedziały się o moim sukcesie i przede wszystkim o leczniczych możliwościach oleju konopnego, który może dosłownie ocalić życie, tak jak mnie.
Olej konopny wyleczył mnie po urazie mózgu mentalnie, duchowo, emocjonalnie i fizycznie. Mocno wierzę, że mówimy tu o czymś znacznie ważniejszym niż tylko „palenie dla zabawy"."
Źródła:
"How I Recovered From A Head Injury With The Help Of Cannabis Oil." Reset.me, reset.me/personal-story/how-i-recovered-from-a-head-injury-with-the-help-of-cannabis-oil/.
Autor: Liz Purcell
Podobne artykuły
- Wpływ medycznego konopi na zdrowie psychiczne
- Muzyka brzmi lepiej pod wpływem konopi. Dlaczego?
- Migreny, medyczne konopie i nauka
- CBD dla sportowców wreszcie legalne!
