Zniżki od 10 do 22% przy zakupach powyżej 250 PLN. Im większy zakup, tym większa zniżka.

Konopie i THC we krwi za kierownicą: Badania i studia

  • Dzisiaj zajmiemy się bardzo delikatnym tematem - prowadzeniem pojazdu pod wpływem narkotyków, a konkretnie konopi, czyli THC. Artykuł jest podsumowaniem dotychczasowych badań na ten temat, które zebrał wieloletni specjalista ds. konopi, Davide Bienenstock.

„Jestem reporterem pracującym w dziedzinie konopi od ponad 15 lat. Śmiem twierdzić, że widziałem i słyszałem już wszystko. Wszystkie za i przeciw, które wciąż pojawiają się podczas debaty o legalizacji.

Przez cały ten czas, gdy spokojnie rozbrrajałem wszystkie zastrzeżenia przeciwników legalizacji rozsądnymi i prawdziwymi argumentami, zawsze pojawia się jeden mocny kontrargument, którego nie można tak po prostu zlekceważyć: Co jeśli w momencie legalizacji konopi na masową skalę zaczną siadać za kierownicę nowicjusze i prowadzić pod wpływem?

Oczywiście, przeciwnicy legalizacji regularnie wysuwają również inne pozornie mocne argumenty. Niemniej jednak, zdecydowana większość z nich wymaga jedynie odrobiny dociekliwości, aby szybko zdać sobie sprawę, że nie są prawdziwe.

Konopie nie są narkotykiem wstępnym

Absolutnie klasycznym przykładem argumentu przeciwko legalizacji konopi jest to, że używanie konopi jest bramą do świata twardszych i bardziej niebezpiecznych narkotyków.

Dotychczasowe badania wielokrotnie wykazały, że używanie konopi po prostu nie jest bramą do twardych narkotyków, nie powoduje uzależnienia (w stosunku do innych narkotyków, w tym np. kawy), nie powoduje raka ani uszkodzeń płuc i nie prowadzi do wzrostu liczby przestępstw.

Konopie oczywiście nie są całkowicie nieszkodliwym narkotykiem. Gdyby roślina konopi zaczęła zmieniać użytkowników w szalonych, uzależnionych od heroiny z rakiem płuc, mielibyśmy oczywiście powody do obaw. Tak czy inaczej, dzisiaj mamy już całą masę oficjalnych dowodów świadczących o tym, że takie przypadki po prostu nie mają miejsca.

Jak więc wygląda sytuacja THC we krwi i jazdy pod wpływem konopi?

konopie, thc we krwi, jazda pod wpływem THC, konopie za kierownicą, marihuana za kierownicą, testy na narkotyki

Państwa z legalnymi konopiami: Wzrost liczby przypadków jazdy pod wpływem narkotyków

Całą debatę na nowo rozpalił raport mierzący liczbę wypadków drogowych w stanie Colorado. Liczba zgonów związanych z kierowcami pod wpływem konopi gwałtownie wzrosła.

Czy jednak za to odpowiada sama legalizacja?

Co do tego nikt nie jest do końca pewien. Nawet artykuły donoszące o tym problemie często zaznaczają, że „władze nie są w stanie potwierdzić, że za zwiększoną liczbę zgonów odpowiada legalizacja konopi."

Dlaczego władze, które mają zwyczaj regularnie obwiniać konopie o miriady różnych negatywnych konsekwencji, tym razem wahają się? A co artykuły prasowe mają na myśli, mówiąc, że konopie są związane z tymi wypadkami?

Wszystko zależy od ustawienia samej polityki antynarkotykowej w USA. W raporcie Rocky Mountain High Intensity Drug Task Force można przeczytać, że „przypadki związane z marihuaną" niekoniecznie oznaczają, że marihuana lub medyczne konopie są bezpośrednimi sprawcami wypadku. Oznacza to tylko, że THC pojawiło się w końcowym raporcie toksykologicznym danego przypadku.

To oznacza, że jeśli dana osoba np. tydzień przed śmiercią zaciągnęła się jointem, jej śmierć automatycznie trafia do kategorii „związanej z konopiami / marihuaną".

THC we krwi a prowadzenie samochodu: fakty i statystyki

Zanim zagłębimy się w bardziej skomplikowaną naukę dotyczącą jazdy pod wpływem konopi, trzeba wspomnieć jeden absolutnie podstawowy fakt: Prowadzenie pojazdu pod wpływem jakichkolwiek, czy to legalnych, czy nielegalnych narkotyków, jest nieodpowiedzialnym i kryminalnym czynem.

"W porównaniu z trzeźwymi kierowcami, kierowcy pod wpływem THC mają o 5% większe szanse na wypadek. Ponadto, kierowcy pod wpływem alkoholu przekraczającym przeciętny limit (0,08 promila) mają zwiększone ryzyko wypadku o 225%."

testy na narkotyki za kierownicą, jak długo thc we krwi, zaburzenie koncentracji thc

Gdy więc prasa pyta w stylu "czy legalizacja konopi może być przyczyną zwiększenia liczby wypadków drogowych?", jest to od razu pytanie w pewien sposób niefunkcjonalne, a dodatkowo nastawione przeciwko konopiom. Przecież nikt nie twierdzi, że za wypadki drogowe odpowiada legalizacja alkoholu, prawda? W przypadku alkoholu słusznie obwinia się pijanego kierowcę, zarówno podczas rozprawy, jak i publicznie.

Używanie konopi zwiększa ryzyko wypadku drogowego, to jest oczywiste. O jakiej dawce jednak mówimy? I o jak dużym ryzyku? Tu do debaty wchodzi cały szereg różnych czynników. Na przykład, czekoladki wzbogacone o THC nie są niebezpieczne pod względem możliwości śmiertelnego przedawkowania. Niemniej jednak, produkty spożywcze zawierające substancje konopne są bardzo silne i kierowca pod ich wpływem może oczywiście łatwo zasnąć za kierownicą lub być zamyślony, co prowadzi bezpośrednio do wypadku. Tym samym zagrożone są życie kierowcy i innych ludzi.

Podczas legalizacji konopi w Colorado stan ustalił maksymalny dozwolony limit THC we krwi kierowcy na 5 nanogramów.

Konopie za kierownicą: Nowe spojrzenie na kompletne dane

Niemniej jednak, odłóżmy na chwilę notoryczne skomplikowane testowanie na THC i ustalanie, czy dany kierowca był faktycznie pod wpływem THC, czy nie. Nowe zestawy danych teraz ujawniają nowe i kluczowe statystyki:

l Od 2013 do 2016 roku liczba kierowców z pozytywnymi testami na THC wzrosła o 145% - z 47 do 115. To oczywiście nie brzmi dobrze. Jednocześnie jest to całkowicie myląca statystyka. "Pozytywny test na THC w zasadzie oznacza, że kierowca wciąż ma we krwi jakieś THC, mimo że w danym momencie może być całkowicie trzeźwy. Ludzkie ciało jest w stanie pozbyć się alkoholu nawet w ciągu kilku godzin, podczas gdy THC pozostaje we krwi przez dni, a nawet tygodnie. Test na THC może więc wyjść pozytywnie, mimo że kierowca ostatni raz palił konopie 3 tygodnie temu.

Gdyby do alkoholu podchodzono w ten sam sposób, statystyki mówiłyby o 55 do 75% dorosłej populacji (procent osób spożywających alkohol przynajmniej raz w miesiącu) prowadzącej pod wpływem alkoholu. Jednak osoba, która piła alkohol ostatni raz w zeszłym tygodniu, nie jest za kierownicą „pijana", tak jak użytkownik z pozytywnym wynikiem metabolitów konopi nie jest „naćpany".

Patrząc na kompletny zestaw danych, okazuje się, że procent rzekomo „naćpanych" kierowców w zasadzie odzwierciedla procent całkowitej liczby użytkowników konopi w całym stanie.

Kontekst i ryzyko względne

Do tego tematu doskonale nadaje się bliższe spojrzenie na badanie z 2015 roku (NHTSA). Federalny rząd USA uważa to badanie za „pierwszą szeroko zakrojoną studię dotyczącą liczby wypadków drogowych w związku z użytymi narkotykami."

Dane podczas tego badania zostały uzyskane konkretnie od 3000 kierowców, którzy byli sprawcami wypadków drogowych, i 6000 tak zwanych kierowców kontrolnych, którzy dotąd nie spowodowali żadnego wypadku drogowego. Całe obserwowanie odbywało się w okresie dwudziestu miesięcy w stanie Virginia.

Wszystkie zbierane dane były zawsze rejestrowane natychmiast podczas danych zdarzeń. Badacze i biorący udział policjanci byli przygotowani 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Ponadto, kierowcy byli podczas badania uważani za „pod wpływem THC" tylko wtedy, gdy w momencie wypadku zmierzono im rzeczywisty aktywny poziom THC we krwi (a nie tylko pozostałe metabolity z użycia konopi np. tydzień temu).

Bardzo ważnym spostrzeżeniem tego badania jest to, że kierowcy pod wpływem THC mieli wprawdzie o 5% większe szanse na spowodowanie wypadku drogowego, jednak kierowcy pod wpływem opioidowych leków przeciwbólowych mieli szanse na wypadek zwiększone o całe 15%.

Zwiększenie szansy na wypadek drogowy: Narkotyki i alkohol

Nawet tak szokujący rozdźwięk między danymi dotyczącymi kierowców pod wpływem opiatów i konopi jest jednak karłowatych rozmiarów w porównaniu z danymi o kierowcach pod wpływem alkoholu. Tutaj okazało się, że pijani kierowcy mają szanse na wypadek zwiększone o 22 do 222%, i to przy poziomie nietrzeźwości w minimalnie wykrywalnej ilości w alkomacie. W momencie, gdy kierowca osiąga minimalną dozwoloną ilość promila we krwi w Ameryce (0,08 promila), szanse na wypadek rosną do wstrząsających 1118%.

Ponadto, aby jeszcze lepiej zrozumieć skalę procent opisujących zwiększenie szans na wypadek po zażyciu konopi, możemy zajrzeć do danych o penicylinie i współpasażerach. Z badania wynika, że osoby pod wpływem penicyliny mają szanse na wypadek zwiększone o 25%. Ponadto, kierowcy przewożący dwóch lub trzech pasażerów mają te szanse zwiększone o 120%. A wreszcie, kierowcy, którzy podczas jazdy rozmawiają przez telefon lub piszą wiadomości, zwiększają sobie szanse na wypadek o 310%.

Odrębne badanie następujące po tym badaniu dodatkowo wywnioskowało, że bardzo trudno jest ustalić, w jakim przypadku THC faktycznie negatywnie wpływa na kierowcę. Z niektórych wyników wynika bowiem, że kierowcy pod silnym wpływem THC mieli jednocześnie drastycznie zwiększone ryzyko wypadku, u innych zwiększenie ryzyka było zerowe, a u niektórych zdolność bezpiecznej jazdy wręcz się poprawiła.

Innymi słowy, konopie wpływają na różnych kierowców w różny sposób. Bardzo trudno, a może nawet niemożliwie jest procentowo określić, jak ryzykowne jest prowadzenie pod wpływem konopi.

Ci, którzy mają już jakieś doświadczenia z konopiami, wiedzą, że doświadczeni i długoletni użytkownicy konopi są o wiele mniej dotknięci efektami THC niż ci, którzy konopie stosują sporadycznie. Ogromną rolę odgrywa więc poziom tolerancji danego użytkownika wobec THC.

Ten fenomen potwierdza zresztą badanie opublikowane w czasopiśmie farmakologicznym w 2010 roku. Podczas badania stwierdzono, że chroniczny użytkownik konopi jest z powodu THC negatywnie dotknięty dokładnie w 0%.

Jak widać, cała sprawa jest bardziej skomplikowana, niż może się początkowo wydawać. THC wpływa na każdego inaczej i bardzo trudno jest określić, jak poważne jest THC za kierownicą. Tak czy inaczej, zdecydowanie zalecamy całkowicie trzeźwą jazdę i trzymamy się zasady, że narkotyki nie należą za kierownicę.

Źródło:
Bienenstock, David. "Taking Drugged Driving Seriously: What Does the Science Say?" Leafly, 1 Feb. 2018,