Zniżki od 10 do 22% przy zakupach powyżej 250 PLN. Im większy zakup, tym większa zniżka.

Google i Facebook nie będą publikować reklam na marihuanę, nawet w stanach, gdzie jest legalna

  • W niektórych krajach jest już legalne, w innych czeka się na rychłe zatwierdzenie. Publiczna promocja konopi w mediach społecznościowych jest jednak zabroniona.
  • Sprzedawcy muszą więc przenieść się na billboardy i do radia.

Biorąc pod uwagę, że przemysł konopny się rozwija i szacuje się rocznie na 10 miliardów dolarów, kraje coraz częściej zatwierdzają medyczną marihuanę i przepisy dotyczące jej użycia.

Ale dla agencji marketingowych, punktów wydawania medycznej marihuany i producentów konopi reklama jest ogromną przeszkodą.

Facebook i Google nie zgadzają się na promocję konopi

Platformy online z główną przestrzenią reklamową, takie jak Facebook i Google, nie zezwalają na narkotyki lub promocję związaną z narkotykami na swoich stronach, więc duża liczba reklam przenosi się na blogi, podcasty, biuletyny informacyjne i media prasowe. Eksperci twierdzą, że Facebook i Google, którzy mają masowy udział w reklamie cyfrowej, prawdopodobnie nie zmienią swoich zasad, dopóki marihuana nie zostanie zalegalizowana na poziomie federalnym. Telewizja i radio będą miały własne warunki i ograniczenia, więc przemysł konopny będzie przechodził przez skomplikowaną strukturę przepisów poszczególnych stanów.

„Możliwe, że myślisz, że Facebook i niektóre inne platformy online są idealnym miejscem do promocji tych produktów, ponieważ w stanach, gdzie marihuana jest legalna, można jej promocję kierować tylko do osób powyżej 21 roku życia," powiedział Aaron Smith, dyrektor wykonawczy Krajowego Stowarzyszenia Konopi. „Chętnie przestrzegalibyśmy tych wytycznych."

Zgodnie z zasadami Facebooka reklamy nie mogą promować sprzedaży lub używania nielegalnych leków na receptę lub narkotyków rekreacyjnych. Obejmuje to reklamy marihuany rekreacyjnej lub medycznej - nawet w stanach, gdzie narkotyk jest legalny.

Rzecznik Google stwierdził, że reklamy dotyczące marihuany nie są dozwolone na stronie, ponieważ narkotyk pozostaje nielegalny na poziomie federalnym. Zasady dotyczą wszystkich reklam Google, w tym różnych form, takich jak reklamy wideo.

Dwadzieścia dziewięć stanów i Kolumbia mają programy medycznej marihuany, a osiem stanów zezwala na używanie marihuany na specjalną kartę (tylko dorośli), zgodnie z Krajowym Stowarzyszeniem Konopi.

Olivia Mannix, założycielka i dyrektor generalna agencji marketingowej Cannabrand, powiedziała, że wielu pacjentów, którzy mogliby skorzystać z medycznej marihuany, nie może uzyskać potrzebnych informacji z powodu ograniczeń na Facebooku. W przypadku firm, z którymi współpracuje Cannabrand, Mannix zaznaczyła, że jej zespół musi wymyślić sposoby dotarcia do klientów online bez ukierunkowanych reklam.

Może to obejmować zaangażowanie osób o dużej liczbie obserwujących w mediach społecznościowych lub nawet klawiaturę z emoji marihuany, które odnoszą się do konkretnych produktów lub marek konopi.

„Aby zdobyć nowych obserwujących w mediach społecznościowych, musisz mieć strategię i być kreatywny. Samo publikowanie reklam nie wystarczy," powiedziała Mannix.

Dodała, że Facebook odrzuca reklamy i wpisy o tematyce konopnej, a wnioski o aktualizację polityki reklamowej pozostają bez odpowiedzi.

W jednym przypadku Facebook zablokował nawet reklamę wydarzenia, podczas którego członkowie krajowego przemysłu konopnego mieliby lobbować w sprawie problemów związanych z marihuaną.

Facebook nie odniósł się do tego kroku.

Czy billboardy są rozwiązaniem?

Wiele publikacji branżowych zajmuje się bezpośrednio przemysłem konopnym, takich jak magazyny High Times czy Marijuana Business Magazine. Jednak telewizja, radio lub strony internetowe często odrzucają oferty płatnej reklamy promującej marihuanę i kierują je na billboardy, powiedział Mark Bartholomew, profesor na Uniwersytecie Buffalo specjalizujący się w prawie reklamowym.

Ale nawet to podejście niesie ze sobą pewne sprzeczności. Na przykład billboardy często podlegają własnym przepisom dotyczącym używanych obrazów lub tego, jaki procent widzów musi być dorosłych.

„Prawdą jest, że 71% widzów musi być dorosłych, co jest naprawdę trudne do przestrzegania, w przeciwieństwie do świata cyfrowego, gdzie można to stosunkowo łatwo kontrolować," powiedział Bartholomew. „Interesujące jest to, że sprzedawcy medycznej marihuany są zmuszeni używać tych tradycyjnych form reklamy."

Bartholomew powiedział, że powód oczekiwania na zmianę norm reklamowych pojawi się, gdy przemysł konopny stanie się jeszcze bardziej globalny. W końcu reklamy, w tym dotyczące seksu i przemocy, były 20 lub 30 lat temu znacznie mniej powszechne niż obecnie, dodał.

Wreszcie firma MedMen niedawno rozpoczęła nową kampanię „Forget Stoner", skierowaną na fotografowanie sportowców i babć, aby zmniejszyć stygmatyzację użytkowników marihuany. BJ Carretta, główny dyrektor marketingu firmy MedMen, powiedział, że zasięg tych kampanii zostałby zwiększony jedynie dostępem do platform radiowych lub wideo, co obecnie jest niemożliwe.

"Wyobraź sobie, że pierwsza firma występuje kreatywnie z naprawdę imponującym 30-sekundowym spotem na poziomie krajowym w głównym programie telewizyjnym lub niedzielnym głównym programie sportowym," powiedział Carretta. "O tym by się dużo mówiło."