Chcesz zainwestować w branżę konopną? Oto kilka porad:
- Inwestycje w obiecujący, konopny przemysł od jakiegoś czasu są w centrum zainteresowania potencjalnych inwestorów
- Dziś przyjrzymy się opinii jednego z analityków finansowych zainteresowanych tym sektorem
„Witajcie czytelnicy! Cieszę się, że mogę podzielić się z wami moim spojrzeniem na inwestowanie w konopie w sekcji „Konopny kapitalista", dwutygodniku ukazującym się na portalu Leafly. Jestem akredytowanym analitykiem finansowym w Houston w USA i interesuję się przemysłem konopnym od początku 2013 roku. Moim celem jest zawsze pomoc inwestorom w identyfikacji prawdziwych możliwości i unikaniu tych pozornych.
W ciągu ostatnich czterech lat wiele się zmieniło. Liczba lepszych opcji dla inwestorów rośnie z każdym dniem wraz ze wzrostem solidnych firm zaangażowanych na rynku konopnym, które są otwarte na inwestycje. To jednak nie oznacza, że nie ma już na tym polu żadnych pól minowych.
Spędziłem sporo czasu podkreślając je moim inwestorom na portalu „420 Investor", który koncentruje się na publicznie notowanych akcjach oraz na portalu „New Cannabis Ventures", który zajmuje się zarówno spółkami publicznymi, jak i prywatnymi.
Zacznę od kilku podstawowych czynników, które należy rozważyć przed zainwestowaniem w prywatną lub publiczną firmę.
Sprawa prywatna: Wymagana akredytacja
Inwestycje w prywatne firmy mogą być znacznie lepszą inwestycją pod względem wartości – zwrotu. Ciemną stroną inwestycji jest to, że inwestorom trudniej jest sprzedać swoje udziały – są mniej płynne.
Te transakcje są zazwyczaj dostępne tylko dla akredytowanych inwestorów – co oznacza, że musielibyście mieć co najmniej milion dolarów w aktywach bez wliczania domu, dochód 200 tysięcy dolarów rocznie jako osoba lub dochód 300 tysięcy dolarów rocznie jako rodzina. Gdy spełniacie te wymagania, macie dostęp do tych transakcji, gdzie minimalna inwestycja zazwyczaj wynosi około 25 tysięcy dolarów, chociaż w szczególnych okolicznościach może być niższa, ale również wyższa.
Uzyskanie dostępu do takich transakcji wcale nie jest łatwe, ponieważ banki inwestycyjne, które są potrzebne do pośrednictwa, zazwyczaj odnoszą się niechętnie do konopnego przemysłu. Można dołączyć do „Arcview Investor Network" ( https://arcviewgroup.com/investment/ ), grupy inwestycyjnej, a to jest jeden ze sposobów radzenia sobie z tym wyzwaniem. Ta grupa organizuje weekendowe webinaria, na których przewija się od trzech do pięciu firm. Organizują również kwartalne tournée po kilku miastach, gdzie są obecni fizycznie. Arcview reprezentuje ponad 600 swoich członków, którym w ten sposób pośrednio przedstawiane są wcześniej sprawdzone firmy poszukujące inwestorów. Właśnie przez sieć Arcview bardzo znane firmy takie jak Eaze i MJ Freeway uzyskały swoje pierwsze prywatne środki finansowe.

Droga publiczna: Otwarta dla wszystkich
Jeśli chcielibyście zainwestować w spółki publiczne, które są otwarte dla każdego i które mają znacznie łatwiejszą i szybszą możliwość handlu portfelem – są płynne, to wtedy macie ponad 550 różnych możliwości. Dokładnie tyle spółek jest notowanych publicznie i dokładnie tyle spółek publicznych działa w konopnym przemyśle.
Nie oczekujcie, że znajdziecie je wszystkie na międzynarodowych giełdach, takich jak NASDAQ czy NYSE. Prawie wszystkie amerykańskie konopne firmy, które obserwuję, są notowane „over-the-counter", co oznacza, że można je kupić na miejscu lub przez telefon, a nie na jednej z głównych giełd. Wiele z nich nie komunikuje się z „Securities and Exchange Commission", co zawsze jest sygnałem ostrzegawczym dla potencjalnego inwestora.
Ten sektor „over-the-counter" może być całkiem niestabilny pod względem wahań cen. Mój własny „Cannabis Stock Index" (https://www.newcannabisventures.com/cannabis-stock-index/), który jest aktualizowany kwartalnie i obecnie śledzi 50 różnych akcji spełniających określone kryterium płynności i cenowe. Rozpoczęły szaloną jazdę w 2014 roku, gdy Kolorado otworzyło drzwi konopi dla dorosłych, które zaczęły być powszechnie sprzedawane. Indeks wzrósł siedmiokrotnie w ciągu dziesięciu tygodni, aby następnie spaść z powrotem. W 2017 roku, po początkowym wzroście o 35%, stracił około 44% swojej wartości, pozostawiając go około 20% w dół, jak dotąd.
Jeśli wolicie zainwestować w fundusz, który inwestuje w konopie zamiast wybierać poszczególne inwestycje samodzielnie, to wtedy macie dość ograniczone możliwości. Odkryłem jeden fundusz powierniczy (niestety nie wspomnę go tutaj) oraz jeden fundusz notowany na giełdzie, Horizons Marijuana Life Sciences Index ETF. Jest notowany na giełdzie w Toronto pod symbolem „HMMJ". Ten fundusz posiada aktywa o wartości około 120 milionów dolarów, ale istnieje kilka powodów, dla których bym go nie polecał. Kilka podobnych ma wejść na rynek w najbliższych miesiącach, więc mamy nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mieli lepsze opcje dla tych, którzy chcieliby zainwestować w fundusze.
3 pytania, które zdecydowanie należy zadać
Przez te cztery lata, w których obserwuję kapitał akcyjny konopnych firm, nauczyłem się kilku rzeczy. Oto trzy pytania, które należy zadać przed faktyczną inwestycją.
- Czy istnieją lepsze opcje niż takie firmy, jak „dotknąć biletu?" Firmy zajmujące się uprawą, przetwarzaniem i sprzedażą produktów konopnych są popularne wśród inwestorów. Jednak te firmy działają w sektorach o bardzo wysokiej konkurencji, które mogą zostać „utowarowione" w przyszłości. Oznaczałoby to, że ich produktów nie można odróżnić od produktów innych w tym sektorze. Warto rozważyć inwestycje w firmy pomocnicze na tym rynku, które mogłyby długoterminowo funkcjonować na rynku lub obniżyć koszty produkcji wyrobów, pozostając tym samym konkurencyjnymi.
- Czy istnieją jakieś możliwości inwestycyjne poza Stanami Zjednoczonymi? Inwestycje w konopie to globalna szansa, a Stany Zjednoczone, gdzie konopie pozostają federalnie nielegalne, niekoniecznie muszą być najlepszym rynkiem. Kanada ma szybko rosnący rynek z federalnie legalną medyczną marihuaną, na którym oczekuje się, że konopie zostaną zalegalizowane dla wszystkich dorosłych w połowie 2018 roku. Niemcy to kolejna potencjalna szansa. Zalegalizowały medyczną marihuanę i umożliwiły dystrybucję farmaceutyczną oraz jej użycie pokryte przez ubezpieczenie zdrowotne.
- Czy firma, którą rozważam do zainwestowania, przynosi zyski? To stosunkowo nowe pytanie, które można zadać publicznie notowanym firmom konopnym. W New Cannabis Ventures aktualizujemy i udostępniamy listę firm zmierzających do osiągnięcia minimalnego zysku 10 milionów dolarów. Do tej pory zidentyfikowaliśmy tuzin takich firm, a lista z pewnością się rozrośnie. Zysk to tylko jedno kryterium, ale to dobry punkt wyjścia. Do tego roku inwestorzy byli zmuszeni wybierać między firmami, które obiecywały wiele wizji, ale bardzo mało rzeczywistych wyników.
Podsumowując: Inwestowanie w konopie pozostaje ryzykownym wyzwaniem. Dla inwestorów, którzy chcieliby zarobić na konopiach, liczba możliwości inwestycyjnych nadal rośnie. Kalifornijska legalizacja w 2018 roku, następnie legalizacja w Massachusetts, będzie nadal usuwać i podważać stygmaty otaczające konopie. Powinna również pomóc zarówno rynkom prywatnym, jak i publicznym dla nowo powstających firm i oferować jeszcze lepsze możliwości inwestorom inwestującym w konopie."
Autor:
Alan Borchstein
Źródła:
Brochstein, Alan. "Investing in Cannabis? Ask These 3 Questions Before You Do." Leafly, 7 May 2018, www.leafly.com/news/industry/investing-in-cannabis-ask-these-3-questions-before-you-do.
